Ostatnio odwiedziliśmy...

________________________________________________________________________

Bistro "Podaj kaczkę, raz", to dawny "Bar Kartuska". Na poczatku 2020 roku przeszedł z powodzeniem metamorfozę, dzięki Magdzie Gessler i "Kuchennym Rewolucjom". Lokal mieści się w centrum Gdańska. Lokalizacji, pomimo tego, że jest w centrum miasta, nie ma najlepszej. Umiejscowiony w jednej z kamienic przy ruchliwej ulicy, bez parkingu przy lokalu, zasłoniety drzewami.  Pomimo tego, że przejeżdżam tamtędy dosyć często, lokal nigdy nie rzucił mi się w oczy.
 
Wystrój lokalu jest typowy dla tych, po rewolucjach Magdy Gessler. Kolorowe zasłony i lampy w oknach. Na kolorowych ścianach fototapety nawiązujące do nazwy lokalu, czyli z kaczkami. Po wejściu do lokalu daje się wyczuć zapachy smażenia przedostające się z kuchni. Po wizycie w lokalu ubrania były przesiąknięte tymi zapachami. Zdecydowanie warto by było popracować nad sprawną wentylacją w kuchni.
 
Obsługa jest bardzo uprzejma. Kelnerka podeszła do nas z kartą w miarę szybka. Również w miarę szybko pojawiły sie pierwsze z zamówionych dań. Ogólnie jednak serwis jest najsłabszym elementem lokalu. Dania otrzymaliśmy w pomieszanej kolejności. Najpierw na stół trafiły zupy, a po chwili przystawki. Puste talerze po zupach i przystawkach zostały zabrane dopiero po podaniu na stół dań głównych. Zdecydowanie na plus zaliczamy elastyczne podejście do gości. Kiedy poprosilismy o dwa placki (w karcie, w porcji są cztery sztuki), dla kelnerki i kucharza nie stanowiło to najmniejszego problemu. Cena dania została również proporcjonalnie pomniejszona.
 
   
 
 

W niewielkiej kaszubskiej wsi na trasie z Gdańska do Lęborka, Kniewie, znajduje się niewielka farma strusi. Oprócz strusi afrykańskich oraz emu, znajdują się tu również udomowione króliki, lamy, osły, kozy, owce, kaczki, kury, gęsi, perliczki oraz kangur Fredzio i koń Kacperek. Strusie  afrykańskie są zamkniete na wybiegach, oddzielonych dodatkowymi zabezpieczeniami. Pozostałe zwierzaki są na wyciagnięcie ręki. Można je dokarmiać specjalnymi ciastkami, które są do kupienia razem z biletami. 
 
 

Do restauracji Bella Roma z ulicy trafić trudno, pomimo tego, że lokal znajduje się niedaleko cieszyńskiego rynku. Od strony ulicy widać jedynie wąskie wejście, usytuowane pomiędzy sąsiadującymi sklepami. Dosyć wysoko nad wejściem znajduje się niewielki szyld lokalu. Do wnętrza lokalu prowadzi bardzo długi i wąski korytarz, który kończy się niewielkim pomieszczeniem, gdzie są przyjmowane zamówienia. Tu też są przygotowywane zamówione dania. Dopiero po złożeniu zamówienia zostaliśmy poinformowani, że właściwa sala dla gości lokalu znajduje się pietro niżej. Słaba komunikacja marketingowa powoduje, że lokal można przeoczyć z ulicy, a po wejściu można się zniechęcić wielkością pomieszczenia, do którego trafia się z ulicy. Sala dla gości jest bardzo przytulna i klimatyczna. Dwie niewielkie, klimatyzowane sale pozwoliły na odetchnięcie po spacerze w upalne, niedzielne popołudnie.
 
 
 
Nazwa lokalu, Bella Roma, sugerować może kuchnię śródziemnomorską. Karta dań jest bardziej rozbudowana, ponieważ w menu znajdziemy nie tylko włoską pizzę czy sałatki, ale również burgery i kebab. Przyznam szczerze, że ten ostatni (w mojej ocenie) mocno kłóci się z typowo włoską nazwą lokalu oraz logo w barwach włoskiej flagi, i takich dań raczej bym się nie spodziewał w tym miejscu. Karta dań jest bardzo estetyczna i starannie wykonana.
 

Restauracja Prawda mieści się niedaleko żywieckiego Rynku. Na tyle daleko, że łatwo pominąć ten lokal, jednak na tyle blisko, żeby chcieć skręcić w jedną z bocznych uliczek i przejść kilkaset metrów. 
 
Restauracja składa się z dwóch sal. Jedna z nich wygląda jak typowe pubowe miejsce, gdzie mozna zjeść fasfooda i napić się piwa. Druga z sal jest bardziej elegancka, ale przy tym bardzo przytulna. Masywne drewniane ławy zachęcają do tego, żeby w nich zająć miejsce. Poduszki na ławch i kolorowe bieżniki nadają wnętrzu domowego klimatu.
 
 
 
Menu ma nowoczesną postać zadrukowanej kartki A3. Pomimo tego, że na karcie, na pierwszy rzut oka, dużo się dzieje poprzez zastosowanie stylizowanej czcionki i licznych elementów graficznych, to układ karty dań jest bardzo czytelny, a sama karta estetyczna. W karcie znajdziemy m.in. burgery w zestawach (23-26 zł); klasyczne przystawki czyli tatara wołowego i sledzika, ale też niespotykany w restauracjach pieczony szpik wołowy (18-28 zł); zupy  (8 zł) oraz makarony (28 zł). Propozycja dań głównych (21-38 zł), to m.in. żebro z wieprza, sznycel, stek wołowy oraz kaczka.
 

Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Znajdź nas na Facebooku
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem