Ostatnio odwiedziliśmy...

________________________________________________________________________

Restaurant Week 2021, cykliczna impreza kulinarna, podczas której szefowie kuchni prezentują swoje dania popisowe spoza regularnej karty, był okazją do odwiedzenia niedawno otwartej gdyńskiej Restaurant de Paris. Lokal mieści się niedaleko CH Batory.

Lokal jest bardzo kameralny. Wnętrze jest urządzone ze smakiem, ma bardzo przytulny klimat. W tle grały francuskie muzyczne hity sprzed lat. Muzyka była dyskretna, zatem nie przeszkadzała w swobodnej rozmowie. Pozytywnie zaskoczyło nas to, że w właścicielka lokalu podchodziła do każdego stolika, żeby chwilę porozmawiać ze swoimi gośćmi i zapytać o wrażenia z pobytu.

Karta dań ma bardzo czytelny układ i jest dopracowana graficznie. Stylizowana czcionka nie utrudnia zapoznania się z jej treścią, a intensywne kolory przyciągają wzrok. Menu jest stosunkowo krótkie. Wbrew nazwie lokalu niewiele jest dań wywodzących się z Francji. Menu skupia najbardziej popularne dania kuchni europejskiej...
 
  

Podlaska wieś Kruszyniany, leżąca na Szlaku Tatarskim, charakteryzuje się przede wszystkim zróżnicowaniem kulturowe i religijnym mieszkańców oraz piękną okolicą. Obecność ludności tatarskiej wpłyneło nie tylko na kulturę tego regionu, ale również na jego kuchnię. To właśnie w tym regionie można spróbować dań kuchni tatarskiej, czyli kołdunów, pierekaczewników czy też listewników. Miejscem, gdzie można spróbować tatarskich specjałów, jest rodzinna restauracja Tatarska Jurta w Kruszynianach.

Ze względu na dużą popularność tego miejsca musieliśmy dłuższą chwilę poczekać w kolejce, żeby wejść do lokalu i złożyć zamówienie. Nie warto też odkładać wizyty na ostatnie godziny otwarcia lokalu, ponieważ może zabraknąć najbardziej popularnych dań. Pomimo dużego obłożenia w lokalu na pierwsze z zamówionych dań czekaliśmy ok. 20 minut...
 
 

Restaurant Week 2021, czyli cykliczna impreza, podczas której szefowie kuchni przygotowują specjalne dania spoza karty, mające na celu pokazanie ich kunsztu kulinarnego, był okazją do odwiedzenia sopockiej restauracji Fisherman. Filozofią Szefa Kuchni, Rafała Koziorzemskiego jest przygotowywanie potraw ze świeżych produktów, pochodzących od lokalnych dostawców.

Karta dań ma postać kartek spiętych klipsem. Układ karty jest bardzo prosty i przejrzysty. Dania są inspirowane głównie kuchnią polską. Spośród przystawek (cena: 28-300 zł) na uwagę zasługują m.in. kawior z jesiotra syberyjskiego, paprykarz sopocki by Fisherman zrobiony z przegrzebków czy też kultowy tatar z pstrąga tęczowego z dodatkiem suszonego żółtka. Zupy (cena: 27-29 zł), to kurkowa z cielęciną oraz zabielany rosół rybny z maharinem z kalmara. Propozycja dań głównych (cena: 57-95 zł) to, m.in.: perliczka, okoń morski czy też morska ryba o nazwie kulbin.
 
 
 

Meat Shack to koncept amerykańskiej restauracji serwującej mięso pieczone (wędzone) w dymie przez kilka godzin, w niskiej temperaturze, w specjalnym piecu (tzw. smokerze). Dzięki takiemu zabiegowi mięso powinno być soczyste i kruche.

Wystrój lokalu na pierwszy rzut oka jest bardzo ciekawy. W centralnym punkcie znajduje się piec do przygotowywania mięs. Na ścianach znajdują się freski nawiązujące do charakteru restauracji. Podczas oczekiwania na zamówione dania zaczęliśmy dostrzegać, że wnętrze lokalu jest mocno zaniedbane i najzwyczajniej brudne. Na parapecie okiennym i drewnianych żaluzjach znajdowała się gruba warstwa kurzu, ściany były obdrapane i brudne, podłoga była niedomyta i brudna.

Karta dań, to zalaminowana kolorowa kartka papieru. Wygodna do czyszczenia i trwała, jednak mało estetyczna. W menu znajdują się cztery rodzaje mięs z pieca (łopatka wieprzowa, żeberka wieprzowe, karkówka wołowa i żebra wołowe), kanapka z pastrami, buła z łopatką wieprzową oraz picka, czyli pizza z mięsem szarpanym. Ceny mięs są podawane za 100 g (zamawiamy wielokrotność tej porcji). Dodatki są płatne extra.
 
   
 

Smażalnia Ryb jest jednym z wielu lokali umiejscowionych wzdłuż nabrzeża Portu Miejskiego w Mikołajkach. Leży trochę na uboczu turystycznego szlaku, trochę pod mostem łaczącym nabrzeża tej miejscowości. Tym bardziej dziwi, że właściciele lokalu postanowili poprzestać na bardzo ogólnikowej nazwie, zamiast połączyć ją z jakąś nazwą własną.
 

W lokalu karty dań nie ma. Można zamówić smażoną rybę z ewentualnymi dodatkami. W dniu naszej wizyty mieliśmy do wyboru dwa gatunki ryb: sandacza i okonia oraz kromki chleba lub frytki. Osobno się płaci za rybę liczoną wg gramatury przed usmażeniem oraz osobno za dodatki.
 

Babuszka Bistro jest niewielkim lokalem znajdującym sie w centrum Hajnówki. Do dyspozycji gości pozostają dwie niewielkie sale oraz ogródek. Sale są udekorowane elementami, które podkreślają regionalny charakter tego miejsca. W tle grała rosyjska muzyka.

Menu jest wypisane kredą na ścianie jednej z sal, gdzie znajduje się lada barowa. Lokal specjalizuje się w daniach kuchni kresowej, można zamówić m.in.: pierogi, kartacze, pielmieni, zupę soljankę, placki ziemniaczane czy też babkę ziemniaczaną. Dania należy zamówić przy ladzie, a następnie odebrać je i samodzielnie zanieść do stolika. Na pierwsze z zamówionych dań czekaliśmy ok. 15 minut...
 
  
 

×

Frame